Na co zwrócić uwagę przy wyborze czujnika?

Sezon grzewczy to okres, kiedy wzrastają zatrucia tlenkiem węgla popularnie zwanym czadem. W Polsce 77% gospodarstw domowych ogrzewa pomieszczenia piecem zasilanym paliwem organicznym, aż 83% z nich nie posiada czujników czadu.  Tlenek węgla jest bezbarwny i bezwonny, dlatego stanowi takie niebezpieczeństwo. Najtańszy czujnik kosztuje niecałe 100 zł. Jest to wydatek niewielki, który może uratować życie.

Czujnik czadu, gazu czy 2w1?

Każdy czujnik ma wbudowany sensor chemiczny, który odpowiada za wykrycie odpowiedniego gazu.  Może być to sensor odpowiedzialny za wykrycie tlenku węgla, gazu lub dymu. W przypadku, gdy posiadamy ogrzewanie gazowe warto kupić czujnik 2w1. Posiada on dwa oddzielne sensory. Jeden odpowiedzialny jest za wykrycie czadu, a drugi gazu.

Czy atest jest konieczny?

Na to pytanie można odpowiedzieć tylko twierdząco. Zakupione urządzenie powinno posiadać wszystkie niezbędne atesty. Nie należy kupować czujnika, który nie spełnia norm europejskich PN-EN 50291 i PN-EN 50194. Urządzenie bez atestów może  stwarzać zagrożenie dla życia i zdrowia.

Zasilanie czujnika

Na rynku dostępne są dwa rodzaje czujników- zasilane z sieci i na baterie. Jeżeli planujemy umieścić czujnik z dala od gniazdka elektrycznego, wybierzmy ten zasilany na baterie. Musi on jednak posiadać czujnik niskiego poziomu baterii, aby przypomniał właścicielowi o zmianie baterii na nowe.

Co jeszcze?

Oprócz powyższych funkcji trzeba, też zwrócić uwagę na poziom głośności alarmu. W przypadku czujnika 2w1  warto, aby dźwięki alarmu się od siebie różniły. Gdy chcemy sprawdzić na bieżąco stan zanieczyszczenia powietrza w pomieszczaniu dobrze, aby czujnik posiadał wyświetlacz. Warto, też sprawdzić w jaki sposób należy zamontować czujnik i czy ma on w komplecie kołki mocujące.